Strona główna / Sport / Sezon pod lupą – Ostatni gwizdek, pierwsze wnioski. Artur Komarnicki ocenia miniony sezon.

Sezon pod lupą – Ostatni gwizdek, pierwsze wnioski. Artur Komarnicki ocenia miniony sezon.

luks polonia gościęcin podsumowanie sezonu grudynia 24 (3)

Za Polonią Gościęcin sezon, który z pewnością można zaliczyć do udanych. W zakończonych rozgrywkach opolskiej klasy B (grupa XII) drużyna nie tylko dostarczyła swoim kibicom wielu powodów do radości, ale także pokazała, że systematyczna praca i zaangażowanie przynoszą wymierne efekty. Choć dla zawodników nadszedł czas zasłużonego odpoczynku, w klubie już trwają pierwsze podsumowania i analizy minionych miesięcy.

Jak wyglądała miniona kampania oczami sztabu szkoleniowego? Co było największym atutem zespołu, a nad czym trzeba jeszcze popracować? O kulisach sezonu, atmosferze w drużynie oraz planach na przyszłość opowiada trener seniorów Polonii Gościęcin, Artur Komarnicki.

luks polonia gościęcin podsumowanie sezonu grudynia 24 (4)

WYWIAD:

SEBASTIAN: Witam Artur. Emocje po zakończonym sezonie zdążyły już trochę opaść, więc to chyba idealny moment na spokojne podsumowanie minionych rozgrywek. Jak umawialiśmy się jeszcze w trakcie sezonu — dziś czas na Twoją ocenę tego, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach. Dziękuję, że znalazłeś chwilę na szerszą analizę i rozmowę, która z pewnością zainteresuje nie tylko sympatyków Polonii Gościęcin, ale też wszystkich śledzących lokalną piłkę.

ARTUR: Dzień dobry, to prawda emocji było dość sporo, bo to był dla naszej Polonii bardzo dynamiczny sezon. Dużo się w nim wydarzyło, więc warto podzielić się z naszymi sympatykami tym „streszczeniem”.

Sezon 2025/2026 przypominał plac budowy, od pierwszego treningu do ostatniego meczu. Była tzw. wymiana pokoleniowa, było nieśmiałe pukanie do drzwi A klasy, ale po kolei.

SEBASTIAN: Na początek. Jak oceniasz już z lekkim dystansem miniony sezon?

ARTUR: To była bardzo interesująca przygoda. Każdy kolejny tydzień w klubie przynosił coś nowego. Jako osoba z zewnątrz musiałem nauczyć się szatni i środowiska a proszę mi wierzyć, że w zespole, który spotyka się raz czy dwa razy w tygodniu, jest to spore wyzwanie. Na starcie dostałem ogromne wsparcie od Darka Winnika, za co mu ogromnie dziękuję. 

Co do wyniku uważam, że mogliśmy ugrać więcej, ale należy pamiętać, że w piłce totalnie amatorskiej każdy klub ma swoje problemy, z którymi mierzy się co tydzień. U nas kilka kwestii było nie do przeskoczenia i dlatego zajeliśmy 4 lokatę. Dla osłody należy dodać, że na 2 minuty do końca sezonu zajmowaliśmy drugą pozycję. Najważniejsze jest jednak to, co zostało wykonane wspólnie z zespołem, zarządem i prezesem. To zaprocentuje w nadchodzącym sezonie, pod warunkiem, że zaangażowanie nie spadnie.

SEBASTIAN: Co było największym pozytywnym zaskoczeniem ostatnich miesięcy?

ARTUR: Dla mnie, zaraz po przyjściu, Gościęcin i cała Gmina Pawłowiczki została oceniona jako miejsce z potencjałem, a lokata w tabeli z sezonu 2024/2025 (9) kompletnie nie odzwierciedlała tego, co można tutaj osiągnąć, tego gdzie Gościęcin powinien być. Największym pozytywem było odmłodzenie kadry i jej poszerzenie. W szczególności cieszy mnie dwóch zawodników, Marcel Germański oraz Michał Czyżykiewicz. W kolejce czekają następni. Do zespołu przybył Kajetan Gancarz, Kewin Piskorz, Artur Lisiecki czy Kacper Całka i Jacek Kopek. Jako trener, który swoją pracę głównie związał z piłką młodzeżową i dzieciącą, cieszy każdy młodzieżowiec wprowadzony do piłki seniorskiej. To daje spore możliwości pod warunkiem, że chłopcy… panowie, podejdą do sprawy z dużym zaangażowaniem.

SEBASTIAN: A czego najbardziej zabrakło, żeby osiągnąć jeszcze lepszy wynik?

ARTUR: Wszystkiego po trochę. Zdrowia, stabilności kadry, frekwencji na treningach. Nie możemy jednak zapominać o tym, że to klub amatorski i głównie przychodzimy, by delektować się footbolem. W takich sytuacjach trenera musi być mniej. Trener musi upraszczać pewne rzeczy do maksimum; sam wynik nie jest tu najważniejszy. Z perspektywy czasu śmiało jednak można powiedzieć, że plany pokrzyżowały nam kontuzje. Już w pierwszym meczu rundy rewanżowej wypadł Kacper Całka, a w kluczowym spotkaniu z Ciskiem, już w 10 minucie z boiska zszedł nasz kapitan i zarazem najlepszy strzelec – Damian Breitkopf. Damiana brakowało również na pierwszych dwóch spotkaniach inaugurujących sezon. Końcówkę rundy wiosennej graliśmy zaś bez Kamila Staronia i Michaela Psika.

Koniecznie trzeba wspomnieć o Dawidzie Tyczce, któremu w ostatnim meczu jesieni złamano nogę po brutalnym faulu. Dawid z meczu na mecz grał coraz lepiej i dobrze rokował, jednak jego przygoda z piłką wyhamowała. Oczywiście dla mnie jako trenera podstawowa kwestia to przespany okres zimowy, frekwencja na treningach mogła być zdecydowanie lepsza. Musi być lepsza! Kilku zawodników zwyczajnie wchodziło do gry z „marszu”, bez żadnego przygotowania. Dopóki taka sytuacja będzie się powtarzać, nie mamy prawa myśleć o czymś więcej; trzeba mysleć realnie.

luks polonia gościęcin podsumowanie sezonu grudynia 24 (5)

SEBASTIAN: Czy po sezonie bardziej odpoczywasz od piłki czy już analizujesz kolejny? Kiedy w głowie trenera zaczyna się nowy sezon — po ostatnim meczu czy dopiero podczas przygotowań?

ARTUR: Piłka nożna to pasja i tu nigdy nie ma odpoczynku. To są ciągłe analizy w głowie i poszukiwanie najprostrzych, a zarazem najskuteczniejszych rozwiązań. Warto dodać, że już przed zakończeniem minionego sezonu dogadaliśmy kilku zawodników, którzy mogą wnieść sporo dobrego do zespołu. Już niebawem będziecie państwo mogli ich poznać.

SEBASTIAN: Czy cele na nowy sezon są już określone, czy to jeszcze etap spokojnego budowania? Jak ważne jest dobre wejście w sezon pod kątem mentalnym? Czy widzisz już dziś w drużynie coś, co może być jej największą siłą?

ARTUR: Do ciągłej budowy już wszyscy w klubie przywykliśmy. Oczywiście będziemy mierzyć wysoko, bo o to w sporcie chodzi, by poprawiać swoje osiągi. Na pewno wejście w sezon od zwycięstwa czy dwóch mocno pomaga, ale miniony sezon pokazał, że nawet po średnim starcie można włączyć się w grę o awans pod warunkiem, że złapie się serię zwycięstw. Siłą Polonii jest zaangażowanie w grę obronną. Wkładamy w to dużo serca, a podczas treningów zawsze doskonalimy ten aspekt gry. Kluczowi w tej formacji zawodnicy to Viktor, Yuri, Kevin, Olivier oraz Michael. W minionym sezonie straciliśmy tylko 24 bramki i to był 2 najlepszy wynik w lidze. Warto dodać, że trzon kadry się ostał – nie wyobrażam sobie gry bez Damiana, Sebastiana, Oliwiera, Beniamina czy Mateusza. Od tego, gdzie wylądujemy w przyszłym sezonie głównie zależy od ich fizycznej dyspozycji.

SEBASTIAN: W Polonii widać połączenie młodych zawodników z bardziej doświadczonymi graczami. Jak oceniasz funkcjonowanie tej mieszanki w minionym sezonie i czy doświadczenie starszych zawodników pomagało drużynie w trudniejszych momentach?

ARTUR: Taka mieszanka to dobry przepis na sukces. I tu mam ważne przesłanie dla młodych zawodników: wytrzymajcie i dajcie sobie czas. Bądźcie cierpliwi, a przyjdzie odpowiedni moment i dostaniecie szansę. Nigdy nie rezygnujcie.

Przykład Michała Czyżykiewicza pokazuje, że cierpliwość w połączeniu z umiejętnościami technicznymi pozwolą na zaistnienie w seniorskiej piłce. W tej miksturze oczywiście kluczowe są postacie starszyzny. Nasz kapitan, Damian, samą swoją obecnością i bardzo profesjonalnym podejściem do piłki pokazuje, o co tak naprawdę w tym sporcie chodzi. W tym miejscu warto podziękować takim osobom jak Krzysztof Remin, Krzysztof Ziegler i oczywiście Robert Biały, którzy do niedawna odgrywali dużą rolę w zespole, a teraz występują bardziej w roli mentorów. Ich obecność jest konieczna, choćby nawet na treningach. Młodsi zawodnicy mogą jeszcze sporo się od nich nauczyć.

SEBASTIAN: Patrząc na młodszych zawodników Polonii — co najbardziej imponowało tobie w ich podejściu i rozwoju, a nad czym według ciebie muszą jeszcze najmocniej pracować?

ARTUR: Z zespołu juniorów młodszych trenera Andrzeja Lewczaka pod moje skrzydła przyszło kilku ciekawie wyszkolonych technicznie zawodników. Mają przed sobą widoki na granie, jednak nieustannie muszą gonić fizycznie starszych zawodników. Mocno w nich wierzę i wspieram, jednak reszta (wytrwałość) zostaje po ich stronie. Muszą dać radę; tu każdy na nich liczy. Nie możemy sobie pozwolić na odstawienie tych chłopców na boczny tor.

luks polonia gościęcin podsumowanie sezonu grudynia 24 (6)

SEBASTIAN: W każdej drużynie ważni są liderzy szatni. Na ile w obecnej Polonii są zawodnicy, którzy potrafią być dla trenera wsparciem i „przedłużeniem” jego charakteru oraz podejścia do drużyny?

ARTUR: Ogromne wsparcie mam tutaj od Damiana, Kacpra czy Sebastiana. Dużo daje również postać naszego prezesa, Marka Cesarza, który, jeśli trzeba, potrafi potrenować z zespołem i podzielić się swoim piłkarskim doświadczeniem.

SEBASTIAN: Teraz trochę z innej beczki. O ile się nie mylę, masz doświadczenie w prowadzeniu klubowych social mediów jeszcze z czasów pracy w Orle Branice. Jak z tej perspektywy oceniasz ich rolę w życiu amatorskiego klubu? Szczególnie po rozpoczęciu współpracy klubu z serwisem Grudynia24.pl i tym, że w ostatnich tygodniach to właśnie ja przejąłem prowadzenie klubowych kanałów. Na ile ważna jest twoim zdaniem systematyczność i regularność publikacji w porównaniu do wcześniejszego, bardziej okazjonalnego działania? I czy prowadzenie social mediów w klubie powinno być traktowane jako „obowiązek”, czy raczej jako coś, co musi wynikać z chęci i pasji?

ARTUR: Dzisiaj to jest bardzo ważna działalność klubu. Wręcz nieodzowna. Każdy z nas sięga np. po telefon, by „poskrolować”. Zapewne całemu zespołowi robi się przyjemniej, jak w tym całym wirtualnym świecie znajdzie się coś o naszych dokonaniach, mniejszych lub większych. Dzisiaj facebook to kopalnia informacji. Jeśli nas by tam nie było, to wielu odbiorców nie miałaby pojęcia o tym, że istniejemy.

Myślę, że każdy kibic Polonii zauważył od pewnego czasu pozytywną zmianę na fanpagu klubowym. W imieniu swoim, jak i wszystkich sympatyków, wypada gorąco Ci podziękować za wkład w rozwój naszej Polonii. Posiadając pewne doświadczenie w tej branży wiem, że Twoja praca jest wykonywana perfekcyjnie. Byłem zszokowany tempem publikacji postów i relacji z meczów. Widać, że to daje Ci po prostu sporo radości, a my w zamian mamy wszystkie relacje z wydarzeń sportowych podane na tacy.

SEBASTIAN: Dzięki za rozmowę i poświęcony czas — jak zawsze konkretnie i na spokojnie, ale z piłkarskim sensem. Powodzenia w przygotowaniach do nowego sezonu i do zobaczenia na boisku. Może chciałbyś skierować kilka słów do zarządu, sponsorów? Bo to moim zdaniem bardzo istotna kwestia w działalności klubu, nawet amatorskiego. 

ARTUR: Oczywiście w imieniu drużyny chciałbym gorąco podziękować sponsorom, zarządowi oraz prezesowi, którzy stwarzają nam solidne warunki do funkcjonowania i rozwoju. Oczywiście nie można zapominać o władzach samorządowych, bez których szkolenie najmłodszych i funkcjonowanie klubu byłoby niemożliwe.

Polonia to dzisiaj solidna organizacja, która, być może w najbliższym czasie, osiągnie sportowy sukces. Wszystkim związanym z Polonią i Gminą Pawłowiczki tego bardzo życzę.

Jeszcze na koniec krótko chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom za każdy trening i za każdą minutę walki na boisku. Chciałbym wyróżnić w tym artykule wszystkich zawodników, ale zwyczajnie jest to niemożliwe. Bardzo doceniam starania każdego Polonisty. Wiem, że są zawodnicy, którzy bardzo dużo poświęcili, by co niedzielę wspierać nasz klub na boisku. Wierzę, że wszyscy mamy rozbudzone apetyty i w kolejnym sezonie powalczymy ramię w ramię o zwycięstwo w każdy meczu.

luks polonia gościęcin podsumowanie sezonu grudynia 24 (8)
luks polonia gościęcin podsumowanie sezonu grudynia 24 (7)
profi bet marek cesarz logo (2)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *